Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 

Krucjata dzieci, strach w oczach

Post: 01 wrz 2017, 21:15 
Offline

Rejestracja: 01 wrz 2017, 20:12
Posty: 2
Tullio Avoledo Korzeniami Niebios zaszokował mnie brutalnością i poziomem paranoi grubo powyżej średniej spotykanej zazwyczaj w książkach z serii Metro. Korzenie Niebios to jedyna książka z serii po której przeczytaniu miałem niesmak w ustach.Jestem perwersyjnie zaciekawiony co ten gość wysmaży . Mam strach w oczach i czekam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 wrz 2017, 0:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 kwie 2014, 12:37
Posty: 194
Lokalizacja: Miasto nad Rawą i Kłodnicą
Tak, książka Avoledo odstaje od reszty Uniwersum, prawdę mówiąc mam wrażenie, że tworzy własne.
PS. Nie wiem czy użycie w wyrażenia "mieć strach w oczach" jest poprawne w twoim wpisie. ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 wrz 2017, 14:28 
Offline

Rejestracja: 27 sie 2014, 15:08
Posty: 14
A mnie zastanawia, dlaczego nic nie piszecie o Krucjacie dzieci???
U mnie stoi na półce i czeka. Czytam OSTATNI AZYL teraz.
Lubię jednak poczytać wasze opinie na temat nowych książek, a tu lipa....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 wrz 2017, 22:23 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 mar 2014, 19:01
Posty: 944
Baranek pisze:
A mnie zastanawia, dlaczego nic nie piszecie o Krucjacie dzieci???
U mnie stoi na półce i czeka. Czytam OSTATNI AZYL teraz.
Lubię jednak poczytać wasze opinie na temat nowych książek, a tu lipa....

Powiem tak - strach pisać, bo nie umiem nic pozytywnego o tej książce za bardzo. :(


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 wrz 2017, 8:12 
Offline

Rejestracja: 27 sie 2014, 15:08
Posty: 14
Czyli niepotrzebnie kupiłem :( Nie dobrze.
Z drugiej strony, poczytam i sam ocenię.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 wrz 2017, 18:08 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 mar 2014, 19:01
Posty: 944
Baranek pisze:
Czyli niepotrzebnie kupiłem :( Nie dobrze.
Z drugiej strony, poczytam i sam ocenię.

Jestem ciekawy co powiesz, co ogółem ludzie powiedzą. Mnie nie podoba się, w jaki sposób ta powieść została napisana - jak dla bardzo młodych czytelników. Bo samą mistykę/horror/religijność czy fantastykę mogę spokojnie przetrawić, ale właśnie ten styl i tworzenie świata przedstawionego jest dość niefortunne, że czuję poczucie "zażenowania". Co gorsza, w żadnych innych książkach UM2033 tego nie doświadczyłem, bo tam zazwyczaj klimat i atmosfera zniszczonego świata się wylewała.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 wrz 2017, 14:55 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 maja 2015, 22:13
Posty: 448
Lokalizacja: Warszawa / Sulejówek
To może ja się wyłamię i napiszę coś dłuższego o Krucjacie...

No więc tak - pod względem językowym i wydawniczym książka bardzo dobra - znośny język, duże litery, tytuły rozdziałów. Tylko, pierwsze, co się rzuciło, to grubość książki. Krucjata jest... cienka - prawie dwa razy cieńsza od poprzedniej części. Druga rzecz to druk okładki. Nie wiem, czy kwestia szczęścia, czy w Opolgrafie zmienili farbę, ale okładka jest taka "tłusta". Nie wiem, czy wiecie,o co mi chodzi.
Grubość książki na minus, druk na plus.

Jeśli chodzi o fabułę:
+ Dobre pociągnięcie końcówki Korzeni i rozpoczęcie nowego wątku. Wstęp mi się podobał i sposób w jaki Avoledo rozpoczął nową przygodę Danielsa.
+ Metro!!!!!!!!!!!!!!!!!11111 Tak, wreszcie metro. Wreszcie więcej niż metr metra w metrze :) Chociaż bohaterowie nie przebywali na niektórych stacjach specjalnie długo, to mimo wszystko ta,które były, dla mnie zostały opisane dobrze i oryginalnie.
+ Poruszenie tematyki dzieci. Czekałem na to. Czekałem, aż ktoś zwróci uwagę na to, że ludzie, którzy przeżyli apokalipsę przestaną być tylko i wyłącznie zabijakami walczącymi o kawałek terenu, ale i skupią się na odbudowie gatunku i przyroście naturalnym.

I w zasadzie to już koniec plusów. Teraz czas na gorsze...

Fantastyka... Za dużo. Za dużo jakiejś nadnaturalnej interwencji nieznanych nikomu istot, które znacząco wpływają na fabułę. Supermoc, która pozwala nieomylnemu snajperowi się pomylić. Mnich jest kompletną porażką, jeśli chodzi o jakiekolwiek postacie. Samo jego istnienie, pojawianie się w różnych momentach, zabieranie nie wiadomo gdzie innych bohaterów, telepatyczne przekazywanie umiejętności, a co gorsze... przewidywanie przyszłości. To było głupie. Człowiek czyta książkę i postać mu mówi: "Słuchaj, bohater pójdzie tam, zrobi to i uda mu się. Nawet nic mu się nie stanie". I tak przez pół książki. Drugie pół zajmuje Alessia, czyli dziewczyna, która nie wiadomo nawet czym jest, ale sobie żyje w Danielsie, ma się dobrze, bawi się, a nawet, gdy Daniels myśli o kobietach, to się materializuje, żeby przytulić...
No bajka.
Dalej... Stwory Nocy (pomijając Mnicha, bo tego już omówiłem)... Gadają telepatycznie, konserwują sztukę... żeby się nie rozpadła. Magiczną, czarną mazią. No i totalne fabularne fiasko, czyli bohaterowie poszli do nich, poprosili o pomoc, ale Stwory w zasadzie nic nie zrobiły, tylko pojawiły się na horyzoncie dla lepszego efektu przypominając grzyb atomowy... Więc po co w zasadzie Daniels, Samuel, Wagant i spółka tam szli? Późniejsze wytłumaczenie mnie osobiście nie przekonuje.

Trochę nabrałem przekonania, że UM2033 to marka, która pod swoim szyldem skupia autorów piszących cokolwiek, byle był spełniony jeden warunek - jest rok 2033 i jest 20 lat po zagładzie atomowej. Dzisiejszy komentarz Antury na FB mnie w tym trochę utwierdził (podaję przekaz, nie konkretne słowa): "Z Głębi to horror-fantasy, gdzie bohaterowi podróżują maszyną kopiącą z napędem atomowym i zahaczają o piekło".


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 wrz 2017, 0:19 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 lis 2013, 21:40
Posty: 97
Przed sekundą skończyłem czytać, jest dobrze! ...ale wyraźnie słabiej od pierwszej części, po przeczytaniu mam pewien niedosyt.
Przede wszystkim muszę powiedzieć że bardzo przyjemnie mi się czyta książki spod ręki Pana Avoledo, podobają mi się również jego oryginalne pomysły odświeżające serię (magia), czuć że Avoledo w przeciwieństwie do niektórych autorów UM jest Pisarzem z krwi i kości.
Podobało mi się też to w jaki sposób autor zdecydował się kontynuować historię (metro <3), bohaterowie w większości również są ciekawi (Samuel, Wagant, Rządca, Król)
Jednakże mój niedosyt jest chyba spowodowany tym że nastawiłem się na Korzenie Niebios 2.0, dlatego to też zabrakło mi: horroru, mrocznych miejscówek, zwrotów akcji, bardziej rozciągniętej powieści, mutantów itd.
6+/10 (Dobra)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 lis 2017, 0:23 
Offline

Rejestracja: 01 wrz 2017, 20:12
Posty: 2
Po lekturze krucjaty dzieci jestem jednocześnie rozczarowany i zaspokojony. To dziwny stan umysłu w którym pisarz jednocześnie zaspokoił oczekiwania czytelników na masakrę a jednocześnie stara się jej unikać. Dziwność prozy Tullio może polegać na jego tajonej paranoi. czasami jest niewiarygdnie brutalny a czasami wręcz przeciwinie. Sam nieweiem co myśleć.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  



Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
CoDFaction.com Style by Daniel St. Jules of David Bowie MP3