16 / 01 / 2018
Wydawnictwo Insignis
Otwórz player w nowym oknie
Dziedzictwo przodków - Suren Cormudian
2014-0227

Naziści w Ameryce Południowej

Naziści w Ameryce Południowej

Naziści w Ameryce Południowej

Jak mogliście przeczytać w moim poprzednim artykule, hitlerowskie Niemcy do samego końca wojny próbowały stworzyć broń doskonałą. Było to zrozumiałe – przy miażdżącej przewadze aliantów tylko skok technologiczny mógł odwrócić losy. Powód, dla którego Wehrmacht nawet w 1944 i 45 r. testował kolejne supernowoczesne prototypy mógł być jednak całkiem inny. Czy prominentni naziści, planując ewakuację, przygotowywali jednocześnie swój powrót, ukrywając swoje najbardziej rozwinięte wynalazki w sekretnych bunkrach i ukrytych podziemnych schronach? Takie teorie – przyznaję, nieco spiskowe – istnieją i Suren Cormudian postanowił nawiązać do nich w swojej książce.

W nawet najbardziej śmiałych teoriach tkwi zwykle ziarno prawdy. Wielu nazistowskich dygnitarzy miało opracowany plan B na wypadek przegranej i po 8 maja 1945 r. skutecznie go zrealizowało. Pomagać miała im w tym organizacja ODESSA (Organisation der ehemaligen SS-Angehörigen, Organizacja Byłych Członków SS), która rzekomo powstała jeszcze pod koniec wojny właśnie w celu pomocy wysoko postawionym nazistom w ucieczce. Historycy obecnie poddają w wątpliwość jej istnienie, jednak bezpośrednio po wojnie innego zdania byli nie tylko wyznawcy teorii spiskowych, ale m.in. CIA czy Szymon Wiesenthal, słynny łowca zbrodniarzy hitlerowskich. Powstały też na jej temat liczne książki i filmy, chociażby powieść Akta Odessy Fredericka Forsytha.

Zdecydowanie lepiej udokumentowana jest rola niektórych księży katolickich, przede wszystkim biskupa Grazu Aloisa Hudala, który w ramach zaskakująco trafnie nazwanej operacji Szczurzy Korytarz ukrywał w klasztorach wielu nazistów, którzy potem potajemnie opuszczali Europę. Najsłynniejszymi „podopiecznymi” Hudala byli Josef Mengele, sadystyczny lekarz z Auschwitz, i Adolf Eichmann, koordynator Holokaustu. Ten ostatni, jak wielu innych niemieckich zbrodniarzy wojennych, zbiegł do Argentyny. Rządzący wówczas tym krajem Juan Perón liczył na złoto i wiedzę wojskową jaką przywiozą ze sobą naziści, zaś Argentyna nie była stroną międzynarodowych umów o ekstradycji (podobnie zresztą jak inne kraje Ameryki Południowej). Eichmannowi udało się później sprowadzić tam swoją rodzinę i pod fikcyjnym nazwiskiem przeżyć w małym górskim miasteczku 15 lat. Wytropił go wspomniany Wiesenthal, po czym Eichmann został porwany przez Mossad i przetransportowany do Izraela, gdzie w głośnym procesie został skazany na śmierć. Mengele, który zresztą poznał Eichmanna właśnie w Argentynie, miał więcej szczęścia. Po tym co spotkało jego towarzysza przeniósł się do Paragwaju, a potem do Brazylii, gdzie nie potrafił go już namierzyć izraelski wywiad. Zmarł prawdopodobnie na udar mózgu podczas kąpieli w morzu. Chociaż pojawiły się podejrzenia, że wypadek został sfingowany przez organizację ODESSA, wykonane w 1992 badania DNA potwierdziły, że był to Mengele.

Niewiele wskazuje na to, by naziści, którym udało się zbiec do Ameryki Południowej rzeczywiście marzyli o powrocie i kontynuacji zbrodniczych planów Hitlera. Prawdopodobnie większość z nich kierowała się tylko instynktem samozachowawczym. Z tego samego powodu inni zaczęli służyć nowym panom, jak choćby Wernher von Braun, twórca rakiety V-2, który po wojnie stał się twórcą programu kosmicznego USA, co sparodiował Stanley Kubrick w swoim słynnym filmie Dr Strangelove. W ostatnich latach pojawiły się jednak doniesienia medialne o hitlerowskich uciekinierach, którzy na miarę możliwości budowali na emigracji organizacje przekazujące kolejnym pokoleniom chorą nazistowską ideologię, często we współpracy z autorytarnymi władzami południowoamerykańskich państw. I nie jest to wcale science fiction, chociaż ten motyw pojawia się w pewnej rosyjskiej książce tego gatunku, którą wydano niedawno w Polsce...

Powrót do listy
do góry Insignis
ZAMKNIJ
Serwis wykorzystuje pliki cookies. Jeśli nie zgadzasz się na ich zapisywanie na Twoim urządzeniu, zmień ustawienia przeglądarki. Kontynuując przeglądanie tej strony zgadzasz się na używanie plików cookies.